Płytki w kształcie heksagonalnym

 

Oktagony, heksagony, rąby, trapezy, itp. Jeśli ktoś nie jest na bieżąco to informujemy że w ofercie hiszpańskich producentów płytek pojawiły się modele w najoględniej mówiąc mało tradycyjnych kształtach. Jest ich już na tyle dużo że trudno tu mówić o jakimś eksperymencie czy chwilowej modzie. To zupełnie nowy, szybko rozwijający się trend i coraz więcej producentów dostosowuje do ich produkcji swoje linie technologiczne.  Czy oznacza to że prostokąty ( w tym kwadraty) odchodzą do lamusa? To nam raczej nie grozi jednak warto odnotować fakt, że w ostatnim czasie klasyczne płytki musiały w katalogach i na półkach sklepowych zrobić nieco miejsca modelom w nowych kształtach.

 

Zdaniem niektórych projektantów kafelki heksagonalne czynią projekt bardzie dynamicznym i zaskakującym. Z chęcią wykorzystują je tam, gdzie okładzina ma za zadanie skupić na sobie uwagę, stać się elementem charakterystycznym dla danego pomieszczenia.

Kształt jest obecnie tak samo istotną cechą kolekcji płytek jak wzór, kolor czy sposób wykończenia powierzchni. Jeśli szczególnie zależy nam na podkreśleniu jego odmienności, wówczas dobieramy  fugę o mocno kontrastującej barwie. Wokół obrysu kafelków powstanie wyrazista ramka, dzięki której ich nietypowa forma jeszcze bardziej będzie się rzucał w oczy.

 

 

Pomysłowym rozwiązaniem jest też kilkukrotne powtórzenie oryginalnego kształtu w tym samym projekcie. Staje się on wówczas elementem koncepcyjnym  spajającym go w całość – takim swoistym mianownikiem do którego się odwołujemy. Gdy płytki na posadzce mają kształt sześcioboków, wówczas na ścianie można powiesić zegar w tym samym kształcie lub modny, heksagonalny regał na książki przypinający wyglądem plaster miodu.

 

 

Jednak nie wszystkie płytki sześcioboczne są heksagonami foremnymi których każdy bok ma dokładnie tą samą długość.